6/6 czy 20/20?

A może jedno i drugie? Czym są owe enigmatyczne zapisy i co mają wspólnego z każdym z nas? Czy warto o nich wiedzieć, a raczej dlaczego warto o nich wiedzieć?

Tak się składa, że akurat dzisiaj oba te zestawy są datą, gdyż mamy 6. czerwca roku 2020, czyli 6.6 i 2020.

Nie piszemy jednak tu o astrologii, czy wróżeniu z dat. Te zestawy cyfr/liczb odnoszą się do … naszego wzroku. Moglibyśmy sami się tu rozpisywać, ale skoro już te drzwi zostały otwarte, to po cóż je wyważać.

Na stronie LaseremPoOczach* znajdziecie krótkie, ale jasne wytłumaczenie znaczenia naszych dzisiejszych bohaterów:
https://laserempooczach.pl/tablica-snellena-wzrok-20-20/

Tablica Snellena.

Szczęśliwego dnia idealnego wzroku.

*Firma Includo nie jest w żaden sposób powiązana z LaseremPoOczach i nie promuje ich działalności oraz nie odpowiada za treści przedstawione na stronie laserempooczach.pl

Dbajmy o swoje oczy

Rok wzroku

Utrzymująca się sytuacja spowodowana pandemią koronawirusa zmieniła dość znacząco nasze życie. Jest to związane nie tylko z przymusem pozostania w domach, opuszczania ich tylko w sytuacjach wyjątkowych, lecz przede wszystkim z koniecznością pracy zdalnej. Każda praca wykonywana w warunkach domowych ma swoje zalety związane choćby z tym, że nie tracimy czasu na dojazdy, stanie w korkach, i co dla niektórych najważniejsze, można wstać nieco później. Z drugiej jednak strony należy też brać pod uwagę złe aspekty stanu rzeczy. Wiele uwagi poświęca się tu przede wszystkim problemom związanym z mobilizacją i motywacją do samodzielnego działania. Jest jeszcze jeden problem, któremu nie poświęca się wiele uwagi, choć jest on niezwykle ważny – nasze zdrowie.

Zdalnie pracujemy najczęściej przy użyciu komputera i nie ma co ukrywać w domu nie mamy do tego odpowiednich warunków. Niewłaściwie przygotowane miejsce pracy powoduje nie tylko problemy związane z wadą postawy, lecz przede wszystkim z nadwyrężaniem i przemęczaniem wzroku. Składa się na to wiele czynników od niewłaściwej pozycji siedzącej przy komputerze przez nieprzystosowane do tego celu umeblowanie, na niewłaściwym oświetleniu kończąc. Co dziwne ta dziedzina naszego zdrowia jest często ignorowana i pomijana.
W nielicznych publikacjach dopiero od niedawna zaczęto poświęcać jej więcej miejsca, a w czasach kiedy tak modne stało się robienie wszystkiego samodzielnie i bez wychodzenia z domu zaczęto zastanawiać się nad tematem samodzielnej kontroli wzroku.

Zobacz obraz źródłowy
Siatka Amslera


Istnieje wiele sposobów na samodzielne badanie poziomu widzenia, które łatwo możemy przeprowadzi w domu. Możliwości jest bardzo wiele zaczynając o tych tradycyjnych jak test Snellena
– polegającej w skrócie na typowym badaniu okulistycznym, gdzie pacjentowi pokazywana jest tablica z literami różnej wielkości. Kolejną tradycyjną metodą jest tzw. Siatka Amslera. Wpatrując się
w centralny punkt siatki i obserwując występujące w trakcie tego procesu objawy jesteśmy w stanie stwierdzić czy nasz wzrok funkcjonuje prawidłowo. Istnieje z pewnością więcej dostępnych
sposobów, my jednak skupiamy się na tych najbardziej popularnych. Zarówno jedna jak i druga tablica jest łatwo dostępna do wydrukowania w Internecie.

Jak w każdej dziedzinie życia tak i w temacie zdrowego wzroku możemy liczyć na technologię, która akurat jest tak bliska naszej działalności. Aplikacje na urządzenia mobilne prześcigają się w
oferowaniu całej palety możliwości i nowości. Wśród użytkowników wysoko cenione są między innymi Visual Acuity Test, Eye Exam, eye exercises czy GlassesOff. Trudno polecić tu jakąś jedną niezawodną metodę, ponieważ podobnie jak w przypadku badań tradycyjnych, każda z aplikacji skupia się na konkretnej dziedzinie badania.

Najprościej jednak odwiedzić strony GooglePlay lub AppStore i wybrać coś dla siebie. Z pewnością warto. Dbajmy o wzrok.

Uczymy online, ale co to znaczy

I przyszło nam wszystkim zmierzyć się z taką oto rzeczywistością. Świat nie zawsze chcianej przyszłości stał się naszą codziennością. Naszą, ponieważ praktycznie każdego kto ma kontakt z dziećmi – nauczyciele, rodzice, dziadkowie.

Z dnia na dzień nauczyciele musieli stać się ekspertami od nauczania zdalnego. Co to właściwie znaczy? Nie bycie ekspertem, ale nauczanie zdalne. Najprościej ujmując to ja jestem tu, a uczeń jest gdzieś tam. I co do tego chyba nie ma wątpliwości. Trudności jednak zaczynają się, gdy różne strony, różnie rozwijają i/lub rozumieją formę pracy owego nauczania zdalnego.

Patrząc nieco wstecz, historycznie, możemy przywołać nauczanie korespondencyjne. W czasach przedinternetowych (tak, kiedyś nie było internetu i to wcale nie było aż tak dawno) ludzie chcący ukończyć różne kursy bez chodzenia do szkoły, dzwonili lub pisali do placówki oferującej taki kurs, wysyłali aplikacje, płacili przelewem w banku i czekali na pakiet z zadaniami. Wykonywali te zadania i wysyłali je do prowadzącego/ej, którzy mozolnie sprawdzali te prace i odsyłali je do uczącego się z komentarzami. Nawet przy sprawnie działających usługach pocztowych, trochę to trwało. Jednak nie to jest tak dla nas istotne. Ważniejsza jest zasada wymiany informacji i interakcja. No właśnie, ktoś mógłby, słusznie, zapytać jaka interakcja? I tu chciałbym nawiązać do różnych sygnałów, przede wszystkim od rodziców, które pojawiły się w rozmaitych mediach, że dzieci otrzymują listy z zadaniami z książek i ćwiczeniówek do wykonania w takim, a takim terminie. Przypomina to system edukacji korespondencyjnej. Zdalnej, na odległość. Wymiana informacji jest szybsza, bo już nie idzie pocztą tradycyjną, a cyberautostradą (czasem polną drogą, taka mała dygresja). Lecz poza tym nie różni się niczym od edukacji korespondencyjnej.

Czy jednak jest to jedyna forma, którą można dzisiaj wykorzystać? Tak, wiem, pytanie retoryczne. W różnych źródłach znalazłem bardzo zróżnicowane nazewnictwo obecnie aplikowanej formy edukacyjnej. Oprócz wspomnianej już edukacji zdalnej, możemy napotkać terminy nauczanie online, e-learning, a nawet edukacja domowa. I o ile te pierwsze dwa terminy są niemalże synonimiczne, o tyle ten ostatni odnosi się do czegoś innego.

Owszem przy pracy zdalnej, online, e-learningowej uczący pracują samodzielnie nad powierzonymi zadaniami i przekazują je nauczycielowi w wyznaczonym terminie. Nowoczesne narzędzia informacyjno-komunikacyjne sprzyjają bardziej aktywnemu uczestnictwu w lekcjach zdalnych. Umożliwiają one pracę i współpracę uczniów w czasie rzeczywistym. Wspólnego wykonywania zadań w parach lub małych grupach podczas zajęć, jak i po nich.

Edukacja domowa, czyli home-schooling odnosi się do indywidualnej pracy ucznia w domu z osobami spoza placówek edukacyjnych, które prowadzą swoją własną formę pracy. Na ogół są to rodzicie, którzy zamieniają się w nauczycieli i samodzielnie dbają o edukowanie swoich pociech. Tak więc cała odpowiedzialność spada na rodziców. I to jest najbardziej zasadnicza różnica między online/zdalnym nauczaniem a edukacją domową. Z podobieństw to miejsce, gdzie uczą się obecnie dzieci – dom.

Zdalna edukacja, niezależnie od formatu niesie ze sobą rozmaite wyzwania. To co pierwsze ciśnie się na usta to technologia. O niej więcej w drugiej części. Teraz przyjrzymy się czynnikom ludzkim. A w grę wchodzi kilka grup bezpośrednio i pośrednio zaangażowanych w edukację online. Dwie najbardziej oczywiste to uczniowie i nauczyciele. Ale ta wyjątkowa edukacja zdalna w wyjątkowych czasach angażuje także rodziców. Wszak wielu z nich również pracuje z domu. Muszą więc żonglować czasem i uwagą między swoimi zadaniami zawodowymi, a zajęciami swoich dzieci. O ile, dzieci w klasach starszych szkoły podstawowej, czy ponadpodstawowej na ogół są w stanie już pracować samodzielnie, o tyle dzieci młodsze mogą i przeważnie potrzebują pomocy osoby siedzącej obok nich.

Trudno przecenić w tym miejscu właściwą komunikację i zaufanie do siebie nawzajem wszystkich stron, a szczególnie dorosłych. Bo to na nich (nauczycielach i rodzicach) polegają nasi uczniowie. Praca zdalna z definicji angażuje uczących się w znacznym stopniu i wymaga od nich więcej samodzielności. Temat rzeka, na który można by poświecić oddzielny post. Taka jest natura pracy zdalnej i wszystkie strony powinny najszybciej dopracować szczegóły i wyjaśnić na czym polegać będzie edukacja zdalna z dostępnymi rozwiązaniami technologicznymi.

Tyle na początek. W kolejnym odcinku więcej o metodach i formach pracy zdolnej z przykładowymi rozwiązaniami.

EuroMath to matematyka dla wszystkich

Komputery pomogą niewidomym uczniom w nauce matematyki

Nauka matematyki dla osób z niepełnosprawnością wzroku stanowi duże wyzwanie. Naukowcy w ramach projektu EuroMath pracują nad bezpłatną aplikacją internetową, w której zintegrowane będą w jedną całość narzędzia, dostępne dla uczniów niewidomych i słabowidzących, w tym edytory formuł i grafiki, ułatwiające pracę nad treściami matematycznymi.

Państwowy Instytut Badawczy NASK jest liderem tego międzynarodowego projektu.

Opracowane narzędzia TIK (technologie informacyjno-komunikacyjne) posłużą nauczycielom i uczniom niewidomym i słabowidzącym z krajów Partnerów projektu – Holandii, Irlandii i Polski. Oprócz NASK-PIB w projekcie biorą udział: irlandzka uczelnia Dublin City University (DCU) i holenderskie królewskie centrum dla osób niewidomych i niedowidzących Koninklijke VISIO (Royal VISIO).

„Projekt jest skierowany do nauczycieli i do uczniów, zasadniczo do wszystkich, ale ma cechy dostępności dla uczniów niewidomych i niedowidzących. To jest grupa dla nas priorytetowa, ponieważ inni uczniowie dają sobie radę z nauką matematyki bez wspomagania przez technologie TIK” – podkreśla pracująca nad projektem dr inż. Jolanta Brzostek-Pawłowska.

Rosnący problem niepełnosprawności wzroku

W Polsce w roku szkolnym 2016/2017 było 7506 uczniów z niepełnosprawnością wzroku, wśród nich było 251 uczniów niewidomych i 7255 uczniów słabowidzących. Większość uczy się w szkołach ogólnodostępnych, stąd skala problemu ich skutecznej edukacji rośnie. Sytuacja ta występuje we wszystkich trzech krajach uczestniczących w projekcie.

Umiejętności matematyczno-techniczne są dziś  niezbędne do funkcjonowania w społeczeństwie i na rynku pracy. Ich zdobywanie – trudne dla osób niewidomych i słabowidzących – może być wspomagane przez technologie informacyjno-komunikacyjne, które ułatwiają nauczycielom uczenie, a uczniom przyswajanie wiedzy matematycznej. Formuły matematyczne i fizyczne oraz np. figury geometryczne czy wykresy są obiektami nieliniowymi, przestrzennymi, trudnymi do odczytania osobom z niepełnosprawnością wzroku. Dlatego trzeba formuły zamieniać na zapis liniowy np. w brajlu, a grafikę przedstawiać jako wydruki wypukłe (tyflografika). Jest to uciążliwe, gdyż zabiera więcej czasu i wymaga dodatkowego,  poza oprogramowaniem, specjalnego sprzętu. Funkcje aplikacji EuroMath mają ułatwić dostęp do wiedzy matematycznej i ograniczać konieczność  korzystania ze sprzętu specjalistycznego.

System o wszechstronnym zastosowaniu

Założeniem projektu jest uniwersalność zastosowania – elementy aplikacji powstaną zgodnie z zasadami uniwersalnego projektowania na potrzeby edukacji (UDL). To oznacza, że zarówno samej aplikacji EuroMath jak również treści i formy matematycznych zasobów edukacyjnych tworzonych przy jej pomocy nie trzeba będzie później dostosowywać do potrzeb użytkowników. Uczniowie z dysfunkcją wzroku będą mieli dostęp do wypracowanych w projekcie rozwiązań za pośrednictwem interfejsów graficznych, słuchowych i dotykowych, wykorzystujących mowę syntetyczną, dźwięk o stałej lub zmiennej monotoniczności, gesty dotykowe na ekranie, dotyk (wydruków brajlowskich i na papierze puchnącym). Uczniowie będą mogli korzystać   przede wszystkim ze sprzętu  powszechnie używanego takiego jak laptopy i tablety z ekranami dotykowymi, również ze smartfonów  oraz ze sprzętu specjalistycznego np.  linijki i drukarki brajlowskiej. Aplikacja będzie dostępna w wersji językowej  polskiej i angielskiej.

W projekcie biorą udział nauczyciele i uczniowie szkół podstawowych i średnich w Polsce, Holandii i Irlandii. Pozwoli to na dobre dopasowanie narzędzi do potrzeb i oczekiwań nauczycieli oraz uczniów z dysfunkcją wzroku.

„Jesteśmy na etapie tworzenia oprogramowania – tworzymy narzędzia zintegrowane w jedną całość, które wspomagają pracę nad treściami matematycznymi  – ich interaktywną edycję jak i interaktywną eksplorację przez uczniów niewidomych i słabowidzących. Są to treści zelektronizowane, zapisane w coraz powszechniejszym standardzie e-publikacji EPUB3, umożliwiającym włączanie do treści publikacji elementów multimedialnych np. grafiki, przede wszystkim wektorowej w formacie SVG, co daje duże możliwości robienia wykresów czy figur w sposób dostępny dla osób niewidomych. Oprócz tego możemy włączać do tekstu formuły, odczytywane semantycznie mową syntetyczną, tworzone przy pomocy różnych interfejsów, w tym również w brajlu, który jest powszechny wśród niewidomych. Możemy też dodawać pliki dźwiękowe i wideo. Zaś interaktywność zapewniają skrypty JS, które standard EPUB3 dopuszcza, by były włączane do e-publikacji” – wyjaśnia dr inż. Brzostek-Pawłowska.

Równolegle trwa etap elektronizacji treści matematycznych to znaczy przetwarzania dokumentów, np. scenariuszy lekcji dla nauczyciela, kart pracy ucznia na format e-publikacji EPUB3, które będzie można obsłużyć za pomocą aplikacji EuroMath  i multimodalnych interfejsów użytkownika np. słuchowych czy dotykowych, według potrzeb i preferencji użytkownika. Kilkaset  zelektronizowanych matematycznych zasobów edukacyjnych, interaktywnych i multimedialnych, polskich, irlandzkich i holenderskich będzie dostępnych w repozytorium na portalu EuroMath. Zapoczątkują rozwój międzynarodowego repozytorium otwartych matematycznych zasobów edukacyjnych dla nauczycieli i uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych, dostępnych zarówno dla niewidomych i słabowidzących jak i widzących użytkowników.

Baza – nagradzana polska technologia PlatMat

EuroMath bazuje na doświadczeniach i rozwiązaniach polskiej technologii wspomagającej PlatMat (http://info.platmat.pl), dwukrotnie nagrodzonej za innowacyjność międzynarodowymi nagrodami (Tell Us Awards, ITEX 2015), która powstała w Instytucie Maszyn Matematycznych w latach 2014-2017.

Pomysłodawcy EuroMath liczą na to, że uda się w większym stopniu włączyć technologie informatyczne do matematycznej edukacji i rozpowszechnić je jako dobre praktyki edukacyjne, nie tylko w Polsce, ale również w innych krajach europejskich.

Rezultaty projektu są publikowane na stronie http://www.euromath.eu. Jest on finansowany z programu Erasmus+ i zakończy się w połowie przyszłego roku.

Kanał youtube: https://www.youtube.com/channel/UC3oBCA4JZyfHKpZNk1VViGg

[dr inż Jolanta Brzostek-Pawłowicz]

Nie mogąc nic, możemy wszystko

[Justyna Kędzia]

W dzisiejszych czasach z komputera korzystają praktycznie wszyscy. Jednak szczególnie ważnymi jego użytkownikami są osoby, dla których komputer jest narzędziem umożliwiającym codziennie funkcjonowanie: komunikację, naukę, pracę, kontakt ze światem zewnętrznym, itp. Od razu nasuwa mi się pytanie: Z czego przede wszystkim składa się korzystanie z komputera? Z klikania i pisania. Co jeśli fizycznie nie jest się w stanie tego zrobić? Można skorzystać z dostępnych rozwiązań, a jest ich obecnie całkiem sporo.

Mam na imię Justyna. Od 21 lat oddycham przy pomocy respiratora, mam znacznie ograniczone możliwości ruchowe, komunikuję się cichym szeptem. Laptop oraz Internet to moje niezbędniki. Nie stanowiło to dla mnie problemu, dopóki mogłam poruszać obiema rękami. Całkiem dobrze było też jeszcze, gdy sprawnie ruszałam tylko jedną. Potem i teraz w tej jednej zostały niewielkie ruchy dłoni, w dodatku lewej, podczas gdy jestem praworęczna. To jednak nie był koniec mojej aktywności cyfrowej. To był dopiero początek.

Poszukiwałam nowych rozwiązań, ułatwień, które umożliwiłyby mi w miarę sprawną pracę i wykonywanie wszystkich czynności na komputerze, tak jak do tej pory. Miałam możliwość wypróbowania różnych narzędzi, dzięki czemu mogłam wybrać to najbardziej dogodne dla siebie.

Pierwszym narzędziem, które poznałam była podstawowa wersja klawiatury ekranowej, dająca możliwość pisania za pomocą touchpada (klikając literka po literce), a więc przy wykorzystaniu minimalnych ruchów ręki. Dzięki temu mogłam zwiększyć szybkość i efektywność pisania, jak również używać klawiszy (np. z cyframi lub klawiszy F), do których wcześniej nie dosięgałam bez podniesienia całej ręki. To odkrycie było dla mnie jak „moment wow”, ponieważ w mojej pracy zawodowej nie mogłam się obejść bez tych przycisków.

Innym narzędziem, które wypróbowałam był program, działający na mruganie powiek. 10 lat temu była to w Polsce innowacja. Wystarczyło posiadać komputer, kamerkę internetową i… mrugać. Aby nastąpiła reakcja komputera, mrugnięcie musiało być „odpowiednie”, z kolei uzyskanie go wymagało czasu i wprawy, ponieważ mrugamy również automatycznie – w naturalnym odruchu. Niemniej
program ten dawał możliwość pisania zupełnie bez używania rąk.

Testowałam też syntezator mowy. Pisałam, co chciałam powiedzieć, wklejałam do syntezatora, a on na głos to odczytywał (głosem żeńskim lub męskim – do wyboru). To ułatwia komunikację, gdy własny głos zawodzi. Czytany przez syntezator tekst można zapisać w postaci pliku mp3. Tę funkcję wykorzystałam do nagrania moich wierszy w formie głosowej, które nazwałam audiowierszami.

Oprócz w/w, miałam także okazję skorzystać z eye-trackera, który jest urządzeniem reagującym na ruch źrenic. Dosłownie rzecz ujmując, kursor na ekranie podąża za spojrzeniem. Mogłam w ten sposób pisać, używać Internetu i każdego innego oprogramowania. Przy odrobinie wprawy w skupieniu spojrzenia, można dzięki niemu efektywnie obsługiwać komputer, za pomocą tylko i wyłącznie oczu.

Narzędzie w formie rozbudowanej klawiatury ekranowej daje możliwość wykorzystania wielu funkcji, które dodatkowo ułatwiają mi pracę na komputerze. Podczas pisania pojawiają się podpowiedzi kolejnych słów i wystarczy kliknąć pasujący wyraz, zamiast pisać go po literce. Mogę zapisać całe frazy, których często używam i przywoływać je bez konieczności ponownego pisania. Jest też możliwość przeczytania na głos tego, co napiszę – na zasadzie podobnej do syntezatora. Kilka pomocnych funkcji w jednym programie stanowi dla mnie komfort i ułatwienie w postaci poprawy wydajności pracy, dlatego obecnie właśnie z tego narzędzia korzystam na stałe.

Ciekawym dla mnie spostrzeżeniem, wynikającym z wypróbowania wymienionych narzędzi jest możliwość korzystania np. z dwóch zamiennie. To znaczy, że jeśli są zachowane jakieś możliwości ruchowe, to można używać programu manualnego oraz na źrenice na zmianę, żeby nie przemęczać
jednej grupy mięśniowej.

Na rynku jest do wyboru wiele wariantów, co więcej ciągle powstaje coś nowego, w coraz lepszych wersjach. Z pewnością każdy znajdzie opcję najbardziej odpowiednią dla siebie, jeśli tylko dobrze poszuka. Czasami człowiek zakotwicza się w przekonaniach, że jego możliwości są tak niewielkie, iż nawet nie warto szukać rozwiązania. Osobiście jednak uważam, że wyznacznikiem nie jest wielkość możliwości, tylko sposób ich wykorzystania.

Maksymalnie eksploatując swoje bardzo ograniczone możliwości fizyczne, m.in. poprzez użytkowanie opisanych programów, skończyłam studia w trybie e-learning, spełniam się zawodowo, realizuję swoje pasje związane z pisaniem. Warto próbować, korzystać z dostępnych narzędzi i uczyć się ich
funkcjonowania, bo dzięki nim możemy wiele, a tak naprawdę możemy wszystko.

 

Autorka: Justyna Kędzia

Poetka, bloggerka, ukończyła studia na kierunku Marketingu i Reklamy. Drukowała m. in. w „Czasopiśmie Humanistów”. W 2005 roku ukazał się jej debiutancki tomik poezji pt. „Coma”.

Wesołych Świąt, Merry Christmas, Happy Holidays

Dla każdego coś miłego. Święta już są. A za momencik Nowy Rok 2017.

A Christmas tree with colorful decorations and snow underneath.Idziemy, siedzimy, biegniemy, stoimy i zastanawiamy się jak to będzie. Niech będzie dobrze, dla nas wszystkich i dla każdego z nas z osobna.

Pamiętając o Was, prosimy pamiętajcie o nas i w czasie świętowania i w nadchodzącym roku.

It is time to celebrate religious fests and family gatherings. A new year of 2017 is round the corner. No matter what we do we are wondering what it is going to be like. Let us believe that it is going to be good.

So please remember about us as we remember about you.

Do siego, See you,

20 years and counting

This time a bit on a personal note. I nearly missed my work anniversary. On September 1, 1996, right after graduating from the Lodz University I began my work with and for people with visual impairments. Full-time jobs, part-time jobs, teaching, training, lecturing, marketing, selling. A mixture of activities – all about people with vision concerns. Since I don’t know how to sound funny, I will not pretend I am because it would not sound funny. So I am taking you and myself into a sentimental but I promise brief journey through my professional autobiography.

I started as a teacher at the Special School for the Blind in Laski, outside of Warsaw, Poland. It was my first real job where I was also learning the „blind” ropes. I was really fortunate to be entrusted a new language-computer lab where I had my classes. Together with the students we turned computers and other adaptive devices into a language hub where they learned not only a foreign language but also how to communicate with one another and with the world.

In the fall of 1999 I was invited to the Red Cross Nordic United World College in a remote village in western Norway to support students with visual impairments and train the staff and other students in teaching and living with the blind. For a young teacher it was a great privilege to work in such a great environment with the international staff and bright and super-talented students from over 80 countries. The campus is conducive to learning not only academics but also a relationship with other people and with nature. Apart from supporting the students with visual impairments in their academics, I accompanied them on kayaks, climbing rocks and mountains, and skiing. The last one was particularly challenging as I am not an Alberto Tomba (I am dating myself because who remembers Alberto?).

p10502302003 is yet another important turning point in my services for people with visual impairments. The fate and some good people gave me an opportunity to work as a Teacher of the Visually Impaired and an Assistive Technology Coordinator for the Vision Programs at Milwaukee Public Schools district in, as you guessed, Milwaukee, Wisconsin, USA. In February not knowing what I was getting myself into I left for Milwaukee. And this was the place where my love for assistive technology blossomed. I was fortunate to work with fantastic teams of people who let me share my experience and let me grow professionally by sharing their knowledge with me.

20140228_115815 Those were fabulous 7 years after which I was ready for a very different but as it eventually turned out an extremely rewarding experience. I went to South Africa where I was given a life-changing opportunity to work in a rural school outside of the city of Polokwane. It was to be just a four month adventure that lasted for nearly a year and a half. Again, my destiny sent me to be in an international group of professionals and wonderful group of kidsp1510389 and youth with visual impairments. Not only did we do academics but we also danced. They taught me African moves, and I tried to teach them Polonez (a Polish national dance) and some other dances that were easy enough for me to teach :-).

Leaving students and their teachers and coming back to Poland was uneasy. This time life brought me a different opportunity and a different challenge. I started working for an Assistive Technology company. Although it was not a teaching position I still could use my skills to work with people who offer a direct support to persons with visual impairments. Providing training and workshops was by far my most favorite part of this job.

It is 2016. Now I am sailing my own boat. Still sailing it for people with visual impairments though the scope of our services goes well beyond this group of people.

As we all know our future is unknown. We meet new people. We are given new opportunities. End of the day, it is our choices that determine what we do and what we are. Nonetheless I am so very grateful to all the people that have extended their helping hands in these last 20 years. Working for people and working with people is the greatest reward one can get. I know I would not be where I am were it not for numerous individuals who believed in me and put up with me.

_dsc0292These 20 years have been full of ups and downs, exciting times and to put it mildly not too thrilling ones. But what matters the most is the people that I have come across. Thank you all and I do hope we will cross our paths again somewhere, sometime.

Looking forward to the next 20 years.

Yours, Jarek