Jak dobrać technologie wspomagające?

Robiąc zakupy i te codzienne i te specjalne zastanawiamy się, jaki produkt wybrać. Jadąc na wakacje na ogół rozmyślamy o destynacji, a następnie przeglądamy oferty i katalogi biur podróży, dowiadujemy się szczegółów, by podjąć możliwie najlepszą i najkorzystniejszą decyzję dopasowaną do naszych marzeń, oczekiwań. A to wszystko po to, by jak najlepiej nacieszyć się wolnymi dniami bez pracy i codziennych trosk.

Nie inaczej jest za zapewnieniem odpowiedniej technologii wspierającej osoby, które mają potrzebę komunikowania się, czytania, pisania, czy wykonywania wszelkich innych czynności z użyciem specjalistycznych rozwiązań.

W przypadku osób z niepełnosprawnościami tzw. podejście „one size fits all” nie sprawdza się. Była kiedyś reklama leku przeciwbólowego, który świetnie zadziałał w przypadku niejakiej Pani Goździkowej i wszyscy inni klienci apteki pobiegli, by zaopatrzyć się w ów specyfik. Jedno i to samo rozwiązanie technologiczne nie będzie miało takich samych efektów na wszystkich użytkowników i to nie tylko ze względu na rodzaj niepełnosprawności.

Wszak osoba z niepełnosprawnością to przede wszystkim osoba. Sama niepełnosprawność nie definiuje całkowicie tej osoby. Tak jak pełnosprawni, niepełnosprawni różnią się od sobą i cechami fizycznymi i osobowościowymi. Mają różne doświadczenia życiowe, różne opinie, różne charaktery, różne preferencje i wreszcie różne potrzeby. Między innymi od tych zmiennych zależeć będzie czy dane rozwiązanie wspomagające będzie przydatne i spełni nasze oczekiwania, czy nie.

Złościmy się na sprzęt, czy program, że są do niczego. A przyczyna nie leży koniecznie w złej jakości rozwiązania, tylko w źle dobranym rozwiązaniu. Może też się zdarzyć, że osprzęt sprawdziłby się znakomicie, gdyby dołożyć właściwe oprogramowanie i na odwrót. Co więcej sprzęt sprzętowi nie równy. Na przykład, osoby słabowidzące mogą potrzebować powiększalnik, by czytać i/lub pisać. Jest w czym przebierać, gdyż oferta jest ogromna. Gdy już wiemy w jakich sytuacjach i do jakich zadań potrzebne będzie owo narzędzie powiększające skupiamy się na specyficznych jego funkcjach. Powiedzmy, szukając czegoś przenośnego, nie będziemy rozważać dużych stacjonarnych powiększalników, a skupimy się na mniejszych urządzeniach, które można z łatwością przenieść. A i wśród nich znajdziemy takie, które mają wyświetlacze o różnej wielkości, pozwalają lub nie na zamrożenie obrazu, zapisanie zamrożonego obrazu w pamięci, zmianę powiększenia, kolorów, itd. Są również takie, które posiadają wyświetlacze dotykowe i zamiast fizycznych przycisków mają przyciski wirtualne.

Ta sama zasada tyczy się wszelkich innych technologii wspomagających komunikację, poruszanie się, wykonywanie zadań i czynności dnia codziennego, czy edukację. Nawet tak podstawowe urządzenie peryferyjne jak klawiatura może mieć znaczenie w osiągnięciu wyznaczonego celu.

Co robić więc? Jak zdobyć informacje potrzebne do właściwego wyboru technologii wspomagających? Organizacja OCALI stworzyła bezpłatny portal internetowy, gdzie można dowiedzieć się o sposobie doboru rozwiązań wspomagających dla osób z różnymi niepełnosprawnościami. Portal jest bezpłatny, jednakże należy utworzyć konto, aby się zalogować i mieć dostęp do zasobów. Zachęcam do odwiedzenia tego portalu i zapoznania się z informacjami. Adres strony to www.atinternetmodules.org.

A może Wy macie jakieś swoje sposoby, którymi chcielibyście się podzielić z innymi czytelnikami?

Szkolenia

Ruszamy, tzn. już ruszyliśmy dość dawno. Mamy za sobą nasze pierwsze szkolenia. I te na innym krańcu świata i te tuż za rogiem. Cieszymy się z każdego z nich, a to dlatego, że ucząc poznajemy ludzi. A oni poznają nas.

W lutym odbyliśmy podróż do dalekiej Afryki Południowej, pełnej uroku, tajemniczości i uśmięchniętych twarzy. Uczyliśmy, uczyliśmy się (ponieważ to zawsze działa w dwie strony) i biegaliśmy. O biegach nieco później, najpierw o naszych zadaniach. Zostaliśmy zaproszeni do pracy z nauczycielami pracującymi w szkole integracyjnej, do której uczęszczają uczniowie z niepełnosprawnością wzroku. Naszym zadaniem było przybliżenie tzw. ciału pedagogicznemu zasad i metod pracy edukacyjnej z uczniami niewidomymi i słabowidzącymi. Wyjątkowość tego miejsca poza lokalizacją geograficzną, była formuła inkluzji wstecznej w tamtejszej szkole średniej. Przy innej okazji opowiem więcej o tym, ale chciałbym teraz skupić się na samym szkoleniu.

Rozpoczęliśmy od obserwacji, by zrozumieć czy i jakie formy interwencji mogłyby być korzystne dla wszystkich uczestników i beneficjentów naszego działania. Ta prosta acz niezmiernie istotna część pracy szkoleniowej nierzadko jest pomijana. Znajdowaliśmy się również w bardzo odmiennym kontekście kulturowym, który mimo iż nam znany z naszej przeszłości, zawsze wymaga odświeżenia. A przede wszystkim to każde miejsce i każda osoba są inne, a to oznacza, że inna jest dynamika grupy docelowej, z któą przychodzi nam pracować. Obserwacja dała nam sporo do myślenia, ale też pokazała, jaki potencjał drzemie w tej grupie nauczycieli i jak zmieniają się Afryka i Afrykańczycy.

Po analizie obserwacji zakasaliśmy rękawy i zabraliśmy się do roboty. Zaproponowaliśmy nauczycielom dwa rodzaje warsztatów – z metodyki ogólnej, w tym pracy z uczniami o różnych potrzebach edukacyjnych (nie tylko niewidomych i słabowidzących) oraz z brajla połączonego z wprowadzeniem do nowoczesnych technologii wspomagających. Tak, tak – RPA dzisiaj to kraj, w którym technologia masowa jest ogólnodosptępna, a co za tym idzie i rozwiązania wspomagające trafiają do szkół.

Był to bardzo intensywny okres dla nauczycieli, którzy po dniu zajęć szkolnych musieli pozostać na kolejne 1.5 godziny tym razem w roli „ucznia” aktywnie biorąc udział w interaktywnych zajęciach prowadzonych przez Includo. Część z naszych słuchaczy dawała nam do zrozumienia, że to dla nich za dużo, ale staraliśmy się ich motywować i tłumaczyć, że to tylko przez miesiąc i że na koniec skorzystają z tego nie tylko oni, ale przede wszystkim ich uczniowie.

Jednym z uroków Afrykańczyków jest ich podejście do czasu. Mają nawet takie powiedzenie, że „Europejczycy mają zegarki, a oni mają czas”. Z jednej strony nie ułatwia to planowania i wykonania zadań, gdy półtoragodzinnych zajęć robią się zajęcia godzinne, al e zdrugiej, może faktycznie dokąd my się tak spieszymy. Proszę wybaczyć małą dygresję i chwilę zadumy.

Na początku pisałem o bieganiu. Wraz z uczniami niewidomymi i słabowidzącymi pobiegliśmy dla Rettek. Może nie była to pełna mila ale z ogromnym entuzjazmem wzięliśmy udział w Rett Xtra Mile race.

Nasze działania szkoleniowe wykraczają poza różne granice i staramy się pójść (pobiec) o tę jedną milę dalej. Widać nas także podróżujących po Polsce dzieląc się naszą wiedzą i entuzjazmem i … podkradając entuzjazm naszych słuchaczy. Includo zostało zaproszone przez Akademię Mogę Potrafię Chcę do poprowadzenia cyklu szkoleń z umiejętności wykorzystania urządzeń i oprogramowania do komunikacji alternatywnej. Zaczęło się w Poznaniu, póżniej był Kraków, Wrocław, a w kolejce czekają kolejne miasta. Są to intensywne, pełne treści i uśmiechu warsztaty, gdzie słuchacze uczą się magii swojego wzroku w połączeniu z urządzeniami firmy Tobii, takimi jak PCEye Go, czy najnowszego dziecka, PCEye Mini i specjalistycznego, ale niesłychanie intuicyjnego oprogramowania Communicator 5. Taki zestaw otwiera wszelkie drzwi i bramy do pogaduszek, gadania, rozmawiania, konwersacji i innej komunikacji.

Częściowo warsztaty te prowadzą również zaproszeni przedstawiciele firmy Tobii ze Szwecji, którzy dokładają nie tylko swoją wiedzę i ekspertyzę, ale też i humor skandynawski.

Szkoleń, warsztatów i innych form dzielenia się wiedzą i radością będzie więcej i więcej. Odwiedzajcie nasze strony internetowe i portale społecznościowe, gdzie pojawiają się aktualne informacje o tym co i gdzie się dzieje. Liczymy też na Państwa propozycje. Najlepsze zostaną nagrodzone :-).

Czekamy na komentarze i wielostronną komunikację, wszak gadać każdy, no prawie każdy, lubi.

 

Na powitanie

Witamy w Includo. Pisząc ten blog zastanawialiśmy się jak rozpocząć dzielenie się z czytelnikami naszymi przemyśleniami i doświadczeniami. Dobry zwyczaj nakazywałby, abyśmy się przedstawili i pozwalamy sobie od tego zacząć.

Jesteśmy firmą z określoną nazwą i logiem. Ważniejsze jednak dla nas jest to, kto się za tymi kolorami kryje. Wszak firma to ludzie – ludzie, którzy tworzą tę firmę i ludzie, dla których ta firma istnieje. Na czele Includo stoją pedagodzy specjalni i logopedzi z międzynarodowym doświadczeniem w pracy z i dla osób z niepełnosprawnościami. Jako praktycy w klasach, szkołach, czy ośrodkach poznaliśmy realia i potrzeby osób z niepełnosprawnościami i wszystkich tych, którzy mają z nimi styczność. Staramy się rozumieć ich i odpowiadać na ich głosy. Jednakże nie jesteśmy tylko po to, by reagować, ale również, by proponować rozwiązania i formy działania, które mogą uczynić życie wszystkich zaangażowanych radośniejszym. Jeśli ktoś miałby ochotę przyłączyć się do nas w niesieniu tej radości, zapraszamy do dzielenia się swoimi myślami na forum niniejszego blogu. Poprzez nasz blog będziemy przekazywać nasze przemyślenia, doświadczenia i porady, licząc, że dołączycie się do tej komunikacji, by była ona wielostronna i wielokierunkowa.

Wspinamy się na najwyższe szczyty, przebiegamy maratony, wybieramy tylko najlepsze rozwiązania. Przy ogromnej ofercie niełatwo jest zdecydować, co i w jakim stopniu może się okazać skuteczne i satysfakcjonujące. Liczymy, że przy naszym wsparciu ten wybór będzie łatwiejszy i celniejszy.

Ponieważ zakres naszych działań wykracza poza Polskę, niektóre wpisy mogą być po angielsku. Kiedy tylko możliwe będziemy je tłumaczyć, albo przynajmniej dopisywać skrót po polsku.

A, że rozpoczynamy na przełomie starego i nowego roku, życzymy wszystkim bycia razem, komunikowania się i wiary swoje możliwości i możliwości naszych bliskich.